Barlinek
02.09.2006
godz.17.00

 
 
Pogoń Barlinek  0 : 2 Flota Świnoujście

 
  

 
 
   0:1 - Cezary Przewoźniak (5)
   0:2 - Cezary Przewoźniak (60)

 
Żółte kartki: Niewiada, Kaczorowski, Przewoźniak, Norsesowicz (Flota)
                   Świderski (Pogoń)
Pogoń Barlinek: Jarosiński - Pawłowski, Suterski, Spiżak - Małowiecki(46- Zwoliński), Diaków (70- Guraj) , Milewicz, Świderski, Kochan (70- Grabias) - Gajewski, Muskała, (81 - Kołacz)
Trener: Andrzej Rejman.

Flota Świnoujście: Prusak- Szczęsny, Skrzypek, Krajanowski, Niewiada, Norsesowicz( 83- Niedźwiedzki) , Żebrowski, Rzepecki (73- Czerbiński), Kaczorowski (71- Serafin), Przewoźniak (65- Polak) Dziuba.
Trener: Adam Benesz
Sędzia: P. Gałązka
Widzów: 1500
Flota zatopiła Pogoń
 
      Wygrana drużyny gości jak najbardziej zasłużona, w całym meczu zespół Floty przewyższał naszą drużynę praktycznie w każdym elemencie gry. Co się dzieje z drużyną, która na początku rozgrywek grała bardzo dobrze, a teraz w dwóch ostatnich meczach nie potrafi zdobyć bramki? Na pytanie muszą sobie odpowiedzieć w "męskiej" rozmowie zarówno trener jak i wszyscy nasi piłkarze. Do zakończenia rozgrywek jeszcze dużo spotkań i wszystko może się zdarzyć. My kibice czekamy na przebudzenie naszego zespołu i oby miało to miejsce za tydzień w Szczecinie w meczu z rezerwami pierwszoligowej Pogoni.

     Mecz z Flotą Świnoujście wzbudził bardzo duże zainteresowanie. Na stadion przybyła rekordowa ilość kibiców. Na trybunach można było zaobserwować między innym piłkarzy III- ligowego GKP Gorzów, którzy z racji, że swój mecz rozgrywali w niedziele przybyli na to spotkanie. Od początku meczu zaatakowali goście i już w 3min groźnie główkował Dziuba na szczęście nad bramką. Chwile później było już jednak 1:0 dla Floty Przewoźniak przejął niedokładne podanie Ł. Małowieckiego do T. Spirzaka i w sytuacji sam na sam  nie dał szans M. Jarosińskiemu. Nasz zespół próbował szybko wyrównać, ale  niestety akcje naszego zespołu były zatrzymywane przez obronę "wyspiarzy", którą dyrygował były reprezentant Polski Paweł Skrzypek. Pogoń stworzyła w pierwszej połowie meczu tylko dwie groźne sytuacje podbramkowe, pierwszą z nich stworzył jak zwykle bardzo aktywny P. Gajewski, ale niestety jego strzał został zablokowany przez obrońców gości. Druga sytuacja to błąd bramkarza S. Prusaka, który wyłapując dośrodkowanie wyszedł z piłką poza pole karne. Rzut wolny wykonywał K. Milewicz, jednak jego silne uderzenie trafiło w mur gości. 
     W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił, nadal trwała ostra walka w środku pola, która wygrywali piłkarze ze Świnoujścia i stwarzali groźne akcje pod naszą bramką. W 52min Przewoźniak ograł dwóch naszych obrońców przy linii bocznej i dośrodkował w pole, gdzie nadbiegający Kaczorowski uderzył z pierwszej piłki, refleksem błysnął M. Jarosiński wybijając piłkę na rzut rożny. W 60min na strzał z ponad 30m zdecydował się Krajanowski i piłkę zmierzającą w samo okienko zdołał odbić nasz bramkarz, ale niestety nasi obrońcy przyglądali się interwencji M. Jarosińskiego co wykorzystał Przewoźniak, który nie pilnowany spokojnie z 5m posłał piłkę do siatki. W 69min pada jeszcze jedna bramka dla Floty, ale sędzia jej nie uznaje, gdyż strzelający Ł. Żebrowski był na  pozycji spalonej. Trener A. Rejman próbował ratować sytuacje  wprowadzając do gry R. Grabiasa i M. Guraja, ale te zmiany na wiele się nie zdały i nasz zespół przez całą drugą połowę nie stworzył praktycznie żadnej groźnej sytuacji pod bramką S. Prusaka. Warta odnotowania była jedynie akcja w 80min P. Gajewskiego, który doszedł do długiego podania i dośrodkował w pole karne obok interweniującego bramkarza gości, ale niestety nikt z naszych piłkarzy nie doszedł do piłki i Krajanowski zażegnał niebezpieczeństwo wybijając piłkę tuż przed linią bramkową.    
Zobacz foto z meczu - kliknij tutaj
Opracowanie Krzysztof Strzemecki
Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie i publikowanie danych bez zgody autora zabronione!